PRACOWNICZE PLANY KAPITAŁOWE

Pracownicze Plany Kapitałowe – co to jest, dla kogo?

Już w 2019 roku możemy zacząć korzystać nowego programu oszczędzania na emeryturę. Tak zwane Pracownicze Plany Kapitałowe to nowy pomysł na wsparcie polaków i zabezpieczenie spokojnej przyszłości po zakończeniu pracy zawodowej.

PPK będą wprowadzane etapami do 2021 roku, w zależności od wielkości firmy. Rozwiązanie to obejmie 11,5 miliona dorosłych pracujących polaków.

Choć po zawirowaniach związanych z Otwartymi Funduszami Emerytalnymi, wiele osób nie ufa propozycjom przedstawianym przez państwo, warto przyjrzeć się bliżej PPK. Pieniądze w nich zgromadzone mają bowiem prywatną własnością uczestników.

Dla kogo przeznaczone są Pracownicze Plany Kapitałowe?

PPK stanowi dobrowolny system gromadzenia dodatkowych środków emerytalnych dla wszystkich osób zatrudnionych, które odprowadzają składki ZUS, niezależnie od rodzaju umowy z pracodawcą.

To, że program jest dobrowolny, w praktyce oznacza, że nie jesteśmy zmuszeni do korzystania z niego. Mamy możliwość rezygnacji w każdym momencie.

W pierwszej kolejności zostaną nim objęci pracownicy firm zatrudniających ponad 250 osób. A na końcu, bo dopiero w 2021 roku osoby pracujące w małych firmach i jednostkach sektora finansów publicznych.

Jest to program przeznaczony dla wszystkich, którzy chcą podnieść swój standard życia po zakończeniu aktywności zawodowej.

Niestety niewiele osób posiada jakiekolwiek oszczędności, argumentując to brakiem środków na ich zgromadzenie. Nie mamy więc nie tylko bieżącej poduszki bezpieczeństwa, ale również żadnego zabezpieczenia na przyszłość.

A ze względu na bardzo niską szacowaną wysokość przyszłych emerytur wielu polaków, posiadanie dodatkowych środków wydaje się koniecznością.

PPK powstały właśnie po to, by umożliwić wszystkim chętnym długoterminowe oszczędzanie w łatwy sposób.

Jakie są zasady Pracowniczych Planów Kapitałowych?

Pieniądze, które zgromadzimy w programie PPK, zostaną nam wypłacone, kiedy ukończymy 60 lat. Wiek ten dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Wpłata na Pracownicze Plany Kapitałowe będzie wynosiła ze strony pracownika 2% wynagrodzenia. I stanowi to podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.

Natomiast w przypadku pracodawcy, składka będzie wynosić 1,5%.

W przypadku osób zarabiających równowartość 120% (lub mniej) kwoty najniższego wynagrodzenia, będzie możliwość odprowadzania niższych składek, jednak nie mogą one spaść poniżej progu 0,5%.

Możliwe jest także zadeklarowanie zarówno przez pracodawcę, jak i pracownika dodatkowej wpłaty. Z tym że, żadna z nich nie może być wyższa niż do progu 4%.

W praktyce oznacza to, że na konto każdego pracownika objętego PPK, w zależności od wybranej opcji wpłaty, co miesiąc będzie wpływać od 3,5 do 8% wynagrodzenia.

Tego, czy pracodawca sumiennie dokonuje wpłaty naszych składek, będzie pilnować Państwowa Inspekcja Pracy. W oszczędzaniu na przyszłą emeryturę będzie również partycypować państwo.

Przewidziano, dla każdego, kto zdecyduje się przystąpić do programu jednorazową składkę powitalną ze strony państwa w wysokości 250 złotych oraz dodatkową roczną dopłatę wysokości 240 złotych.

Pracownicze Plany Kapitałowe – gdzie jest haczyk?

Niestety, choć odkładane pieniądze będą naszą własnością, to – pomimo zapewnień państwa – nie będziemy mogli się nimi cieszyć od razu po ukończeniu 60 roku życia.

Zostanie nam wtedy wypłacone jedynie 25% zgromadzonych środków, a resztę otrzymamy w 120 ratach, czyli przez następne 10 lat.

Jeżeli nie chcemy korzystać z rządowego programu, musimy złożyć pisemną deklarację u pracodawcy. Trzeba ją ponawiać co 4 lata, jeśli tego nie zrobimy, to automatycznie zostaniemy znowu do niego włączeni.

Niewątpliwie jest to interesujące rozwiązanie emerytalne, jakiego jeszcze w Polsce nie było. Warto więc się mu przyjrzeć.

Nie dziwi jednak sceptyczne podejście wielu pracowników do tego pomysłu. Ponieważ już obecne składki emerytalne są wysokie, a to wiąże się z dodatkową kwotą odciąganą od wypłaty.

Ponadto na niekorzyść PPK przemawia również niewygodny fakt. Pomimo iż będziemy teoretycznie właścicielami odłożonych tam pieniędzy, to i tak nie możemy z nich skorzystać w pełni swobodnie.

To znaczy w dowolnym momencie po przejściu na emeryturę i w wybranej przez nas kwocie.

Zastanówmy się więc, nad tym, czy nie byłoby lepiej zmobilizować się do gromadzenia swoich prywatnych oszczędności poza rządowym programem.

Ocena
[Total: 1 Average: 4]